kontakt  |   sponsorzy  |   media  |   mapa strony

Wyprawa dookoła świata Władysława Wagnera (1932-1939)

Opłynąć świat - to słowa magiczne, które fascynowały ludzi od zawsze i wciąż wyzwalają ciekawość, pasje i marzenia. Zwykłe rejsy i wielkie wyprawy, sławni i bezimienni odkrywcy, zdobywcy, kupcy, wielorybnicy i wreszcie żeglarze...
Władysław Wagner urodził się w roku 1912 w okolicach Radomia i pewnie gdyby tam pozostał, jego życie potoczyłoby się zupełnie inaczej. Los sprawił jednak, że w roku 1927 razem z rodzicami przeniósł się na stałe do Gdyni. Tu było prawdziwe morze, port, statki, jachty, które całkowicie zawładnęły piętnastoletnim chłopakiem. Władek zapisuje się do morskiej drużyny harcerskiej, uczestniczy w kursach żeglarskich.

Zauroczony postacią Joshuy Slocuma, który w latach 1895-98 odbył na jachcie "Spray" samotną podróż dookoła świata i książką "Sam jeden żaglowcem dookoła świata", postanawia pójść w jego ślady. W 1931 roku znajduje w okolicy portu porzucony wrak szalupy motorowo-żaglowej i nagle doznaje olśnienia, że trafił na łódź, którą wreszcie będzie mógł popłynąć za linię horyzontu. Rozpoczyna remont kadłuba, dodaje takielunek i już w marcu 1932 roku "Zjawa" - slup z ożaglowaniem gaflowym, spływa na wodę. Mimo, że próbne pływania wykazują zbyt małą dzielność jednostki, Władek jest zdecydowany i wyznacza 1 lipca jako datę wyjścia w "wakacyjny rejs". Kilka dni przedtem dwaj członkowie załogi rezygnują z udziału w wyprawie, i tylko zgłoszenie się Rudolfa Korniowskiego sprawia, iż Wagner nie zostaje "pierwszym polskim samotnym żeglarzem". Ostatecznie 8 lipca, w piątek (sic!), późnym wieczorem "Zjawa" opuszcza gdyński port. Jednak Wagner zdając sobie sprawę z niedoskonałości konstrukcyjnych swojego jachtu postanawia zawrócić i pod osłoną nocy uprowadzić stojącą w porcie, należącą do harcerzy "Zorzę", znacznie bardziej nadającą się do zaplanowanego rejsu. W dniu 10 lipca "Zorza" dopłynęła do Ustki i tutaj została zatrzymana przez niemiecką straż graniczną. Powiadomiony o tym właściciel jachtu składa jednak oświadczenie, iż powierzył jednostkę Wagnerowi i tym sposobem nowa "Zjawa", a ex "Zorza" może kontynuować rejs.
Żeglarze planowali płynąć w kierunku zachodnim, by minąwszy Bornholm osiągnąć Zelandię. Niestety, dysponując tylko ręczną busolą, trafiają w środek wyspy Oland, 200 mil na północ od zamierzonej trasy! To był dla żeglarzy wyraźny znak, że jeszcze nie w pełni mogą polegać na swoich umiejętnościach nawigowania po otwartym morzu. Postanawiają płynąć wzdłuż brzegu, od portu do portu, i tym sposobem w dniu 17 lipca docierają do Kopenhagi, a 1 sierpnia do Goeteborga. W drodze na Morze Północne Wagner obawiając się zdradliwych wód Skagerraku obrał skrót przez Limfjorden. Już przy samym wejściu w wąski kanał, w tężejącym wietrze pęka bom, jacht traci sterowność i zostaje zdryfowany na mieliznę. "Zjawę" przyholowano do Halso, gdzie dokonano napraw kadłuba i takielunku, przy okazji dodając bukszpryt. Już w połowie sierpnia jacht rusza w dalszy rejs i 19 sierpnia cumuje w Thyboeron u wyjścia na Morze Północne.



Strona: 1, 2, 3

Wyprawę wspierają

Patroni honorowi
Prezydent miasta Szczecin Rotary Club International
Sponsorzy tytularni
Pogoń Szczecin
Patron organizacyjny
Jacht Klub AZS Szczecin
Patroni medialni
Magazyn Żagle National Geographic
Sponsorzy
Henry Lloyd
Strona zgodna ze standardami: XHTML, CSS, RSS
Copyright © 2008 RejsWagnera - wyprawa dookoła świata
Wykonanie strony: JMP Designs